Blog > Komentarze do wpisu

Przesilenie wiosenne.....

czy cóś... Pogoda bzikuje a razem z nią ludzie.

W czwartek dowiedziałam się że męża znajomej odwieźli do szpitala psychiatrycznego na obserwację. Ponoć depresja i przepracowanie. Koledzy przywieźli go z pracy a potem to już było coraz gorzej i wezwane pogotowie zabrało go ze sobą. Nigdy w życiu bym nie pomyślała że jemu się może coś takiego zdarzyć. Zawsze taki trzeźwo patrzący na świat i okoliczności. Zadowolony z pracy bo robił to co lubił.

Niestety tak to właśnie jest że z zewnątrz widać tylko to co ktoś chce nam pokazać. Co się dzieje w domu i w środku tego czasami sami domownicy nie widzą. Szkoda mi tej mojej znajomej bo nic już nie będzie takie jak było.

 

Mam jakąś wewnętrzną potrzebę zmian, nawet wiem w jakim kierunku te zmiany powinny iść. Zaczyna mnie roznosić chęć działania a muszę ją jeszcze troszkę powstrzymać.

Czekam już na ciepełko i tą prawdziwą wiosnę z śpiewem ptaków, rozkwitającymi kwiatami. Kiedy dzisiaj zobaczyłam w pracy duży wazon pełen pięknych, pachnących, strzępiastych tulipanów zapragnęłam mieć codziennie kwiaty w swoim domowym wazonie. To taka wiosna w czterech ścianach.

 

Pozdrawiam cieplutko i wiosennie mimo mrozu

Bea

poniedziałek, 08 marca 2010, sloneczko1_1

Komentarze
Gość: zaba, dynamic-78-8-28-224.ssp.dialog.net.pl
2010/03/09 19:39:49
Wariatkowo też dla ludzi. Sprawdziłam. Myślę, ze dobrze jest mieć wewnętrzne potrzeby. Kiedyś miewałam.Dawno, więc niezbyt dokładnie pamiętam. Czuję pewną moc w Twojej notce. Pewnie Ci z nią dobrze, więc rozwijaj ją na zdrowie.
Zaba
-
Gość: Dośka, dli213.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/15 10:03:49
Bea cieszę się ,że już dajesz jako taki sygnał o swoim istnieniu-przyznam się że tęskno mi kapeczkę za Tobą.

Szkoda że choroba potrafi się tak głęboko ukryć i bywa że gdy wychodzi z ukrycia dochodzi do tragedii