|
Blog > Komentarze do wpisu
:)Jeszcze dzisiaj rano śmiałam się ze Słoneczka u którego sypał śnieg. A mnie zaskoczyły jego płatki spadające z nieba po południu. Całe szczęście były tylko w powietrzu przez jakieś pół godzinki i nie zdążyły zalec na ziemi. Jednak wiosna idzie :) i to jest wersja oficjalna i jej się będę trzymać.
Moje wspaniałe autko nadal stoi sobie u mechaników. Naprawiają mu jakieś tam drobiazgi ale niestety jak te drobiazgi nie działaj nie da się jeździć. Bo jak tutaj szaleć na drodze jak się nie wie ile paliwa w baku bo wskaźnik się zawiesił. Odmawiające czasami sprzęgło też może doprowadzić do szału tak jak to miało miejsce kiedy wracaliśmy z Babiej Góry. Nie dosyć że wyjeździliśmy całe dostępne paliwo to jeszcze wysiadło sprzęgło. Trzech kierowców w aucie wyssało z baku wszystko. To dopiero zabawa. Całe szczęście że mój pan mechanik dogadał się z drugim panem mechanikiem i zrobią mi tam wszystko co trzeba żeby moje zielone cudo jeździło bezawaryjnie i pokazywało ile mam paliwa. Czekam już z niecierpliwością na odbiór mojego cuda.
Pozdrawiam cieplutko Bea środa, 03 marca 2010, sloneczko1_1
|
|
Pozdrawiam serdecznie!
Zabasceptyczna