Blog > Komentarze do wpisu

Niegasnący optymizm

Niedawno, czyli jakiś miesiąc temu, mój niegasnący optymizm poszedł nagle się pasać w siną dal pozostawiając mnie w wielkiej dziurze. Cham skubany. Żeby to jeszcze miał jakiś poważny powód... ale zobaczył okrągłą wziętą z sufitu liczbę, usłyszał że w najgorszym wypadku mogę zostać bez domu i nie czekając na nic obrócił się na pięcie i poszedł sobie. Pierwszy raz mnie zostawił tak bezczelnie bez słowa.

 

Dosyć długo tego bezczelnego chama goniłam i szukałam korzystając ze wsparcia Słoneczka, Maleństwa i reszty rodzinki. Nareszcie mi się udało go odnaleźć. Więcej mu nie pozwolę na takie znikanie i niech sobie nie myśli że kiedyś znowu mi odwali taki numer. Nic z tych rzeczy.

 

Takie sytuacje pokazują podstawową życiową mądrość - ciesz się każdą przeżytą chwilką i nigdy nie trać z oczu swojego celu zamartwiając się występującymi po drodze problemami. Martwienie się niczego nie rozwiązuje w przeciwieństwie do działania i dobrego planu. Trudne chwile też mogą czegoś uczyć. W tej nauce mam jeszcze dosyć długą drogę przed sobą. W połowie życia nie tak prosto zmienić mentalność, która jeszcze nie do końca pozwala mi na traktowanie TAKICH problemów jako czegoś co nadaje życiu smaczek. Cieszy mnie jednak to że na tej drodze postawiłam już kilka malutkich kroczków.

 

Teraz spędzamy ze Słoneczkiem wspólne dwa tygodnie. Moje kochanie wzięło sobie specjalnie urlop żeby pomoc mi kupić samochód, który jest mi niezbędny. Zostałam więc szczęśliwym posiadaczem Rovera 75 wspaniałej maszyny w której zakochało się również moje Słoneczko.

Na czas wyjazdu do Wilna autko zostało oddane do mechaników aby w przyszłości mnie nie zawiodło. Taka mam zasadę.

 

Pozdrawiam optymistycznie

Bea

środa, 24 lutego 2010, sloneczko1_1

Komentarze
Gość: Julianna, malgorzata5.net.autocom.pl
2010/02/24 19:10:57
No niestety nikt nie obiecywał, że będzie łatwo ... , ale istnieje nadzieja że koło fortuny się ciągle kręci. Po latach chudych tłuste muszą nastąpić :))) Pozdrawiam Was :)
-
Gość: zaba, 78.8.27.8*
2010/02/25 19:19:16
Nie zgadzam się z szanowną przedmówczynią. Nie ma żadnej gwarancji na te tam lata tłuste! heheheh Trudno mi było wywnioskować z notki, czy sprawy przybrały lepszy obrót czy po prostu się na nie uodporniłaś. Życzę wszystkiego najlepszego i gratuluję świetnego samochodu!!!!
Zaba
-
Gość: Ania_42, aio66.internetdsl.tpnet.pl
2010/02/25 21:58:54
Hej :) znalazłam Cię na blogu żaby, moja rodzina ze strony mamy pochodzi z okolic Wilna, mam rodzinę w Ejszyszkach :) chciałabym się kiedyś tam wybrać , pozdrawiam z Zielonej Góry
-
2010/02/28 21:20:55
Witaj Aniu z Zielonej Góry. Warto odwiedzić Wilno i samemu się powałęsać po uliczkach omijając tłumy wycieczek. Mnie to miasto naprawdę zauroczyło. Zresztą cały kraj jest dla mnie piękny i bardzo chętnie jeżdżę ze swoim Słoneczkiem po różnych jego zakątkach. Jeżeli będzie miała tylko okazję i chęć jedź tam. Mnie się podoba szalenie tak jak mojemu Słoneczku szalenie się podobają góry... szczególnie Tatry ale tymi niższymi też nie gardzi kiedy w te wysokie nie da się pojechać. W zeszłym tygodniu byliśmy na Babiej Górze ale niestety nie doszliśmy do szczytu bo o mały włos zmiótł by nas wiatr. Ale i tak było wspaniale.
Pozdrawiam cię cieplutko